Ogrzewanie na podczerwień kojarzy się z nowoczesnymi wnętrzami i dużymi przestrzeniami biurowymi. To prawda, jest ono coraz częściej wykorzystywane w nowopowstałych budynkach użyteczności publicznej, biurach dużych firm i centrach handlowych. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby zamontować je w domu mieszkalnym. A nawet może to być rozwiązaniem, gdy inne opcje ogrzewania budynku są niemożliwe.
Bez żadnych przeszkód
Ogrzewanie na podczerwień jest świetną opcją w przypadku starych budynków, gdzie wymiana instalacji jest utrudniona albo nierentowna. Montaż paneli jest bardzo prosty, nie wymaga specjalnych pozwoleń. Wystarczy tylko znaleźć dobre miejsce, gdzie można przymocować ten element i wybrać wariant o mocy dostosowanej do parametrów pomieszczenia. Stara instalacja grzewcza może zostać całkiem wyłączona, bo do ogrzewania podczerwienią niezbędne jest tylko źródło energii elektrycznej.
Do zabytkowych kościołów
Ogrzewanie na podczerwień jest coraz częściej stosowane w zabytkowych kościołach. Jego montaż nie narusza ścian ani zdobień budowli. Ponadto tworzy wyjątkowy klimat – nie wznosi się kurz i pył – dzieła sztuki takie jak na przykład święte figury mniej się kurzą i niszczą. Pozwala to na dużo rzadszą ich renowację. Oprócz tego w kościołach nie tworzy się wilgoć i pleśń, co mogłoby zniszczyć ściany i umieszczone na nich freski. Skoro ogrzewanie na podczerwień stosowane jest w zabytkowych budowlach, to czemu miałoby się nie sprawdzić w starych domach? Jeśli dostaniemy w spadku dom po babci, a nie chcemy całą zimę nosić chrustu z lasu, albo kupować co roku dwie tony węgla kamiennego – to rozwiązaniem jest właśnie montaż panelu na podczerwień. Warto wybrać dobrą firmę, która tego typu instalację montuje. Na przykład Global ma do zaoferowania wiele typów paneli (https://global-online.pl/panele-grzewcze/). Jeśli jednak potrzebujemy ogrzać tylko wybrane miejsce, dobrą opcją będą promienniki ciepła. Można zastosować je na tarasie czy werandzie podczas jesiennych wieczorów, czy chłodniejszych letnich nocy.

